O S-Ł napisano...




...niewiele. Wszystkie publikacje które w części lub całości traktują o naszej linii zmieściłyby się do w jednej średniej wielkości szufladzie. Wciąż czekamy na szersze opracowanie tematu.
Światło na historię rozwoju koncepcji budowy linii S-Ł rzucają takie publikacje jak: artykuł "Dzieje przebudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego" R. Kromy (Świat Kolei 1995/4) czy niemalże legendarna pozycja "20-lecie komunikacji w Polsce odrodzonej". Wzmianki o potrzebie budowy znajdujemy w wielu różnych książkach np. w opracowaniu J. Gołębiewskiego "COP. Dzieje industrializacji w rejonie bezpieczeństwa". Jednak najciekawszym źródłem dotyczącym pierwszej przymiarki do budowy linii jest relacja mjr. dypl. Leona Korwin-Nowosilskiego z 23 marca 1940 r. pt. "Spostrzeżenia dotyczące przygotowań i działań wojennych w zakresie komunikacji". Spisana "na gorąco" po przedostaniu się autora do Francji relacja o przygotowaniach do obrony pokazuje dlaczego linia S-Ł była tak potrzebna ale też dlaczego nie mogła powstać na czas. Nowosilski z pozycji fachowca - wojskowego transportowca - przedstawia dość ścisłą historię nieukończonej przed wojną inwestycji. Sam test znajdziemy w "Wojskowych Tekach Archiwalnych" Tom 1: Kolejnictwo w polskich przygotowaniach obronnych i kampanii wrześniowej (CAW, Warszawa 2011).
Powojenna budowa jest nieco lepiej udokumentowana. Ducha tamtych dni możemy poznać czytając relację głównego inżyniera budowy inż. Zygmunta Piskorskiego pt. "Budowa linii Skierniewice-Łuków" (Przegląd Kolejowy 1954/12) oraz artykuł "Jak się rodziła linia Skierniewice-Łuków" Z. Kaszyca (Sygnały 1954/42). Główne aspekty gospodarcze budowy S-Ł omówiła w późniejszym opracowaniu "Odbudowa i funkcjonowanie kolei polskich 1944-1949" Stanisława Zamkowska . Był to chyba jedyny szerzej wspominający o tej linii druk w czasach PRL-u. W innych tekstach jedynie wzmiankowano jej budowę czy istnienie zawsze z użyciem hasła - klucza: "dla ominięcia przeciążonego węzła warszawskiego".
Asumpt do publikacji nieocenzurowanych materiałów o historii linii dała dopiero transformacja ustrojowa. Ciekawe szczegóły z czasów budowy linii opowiedział Bernard Czekała w artykule "Z etapu na etap" (Nowe Sygnały 1993/40). W 2004 roku, w 50-lecie uruchomienia szlaku nr 21 Tygodnika Kolejarza został poświęcony wojskowej linii. Zamieszczono w nim artykuł Andrzeja Paszke o znamiennym tytule "Korytarz okryty tajemnicą". W tym samym roku wydano pierwszą (i jak dotąd jedyną) publikację w całości poświęconą linii S-Ł - wspominkową broszurę pt. "50-lecie linii kolejowej Skierniewice-Łuków" (staraniem Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei oraz PLK S.A. Oddział Regionalny w Warszawie).
Sześć lat później na łamach Świata Kolei ukazał się 10-stronnicowy artykuł P. Gzowskiego pt. "Skierniewice-Łuków. Zarys dziejów wojskowej linii" (Świat Kolei 2010/12). Jest to jak dotąd jedyna synteza historii S-Ł.
Zdajemy sobie sprawę, że archiwa (zarówno prywatne jak i państwowe) zawierają mnóstwo ciekawych informacji dotyczących linii. Wiemy, że jeden z budowniczych skrupulatnie udokumentował swój udział w budowie linii nie szczędząc miejsca na opisy techniczne. Miejmy nadzieję, że w związku z tym S-Ł doczeka się dokładnego opracowania monograficznego.


Opracowanie: Piotr Gzowski 2014